Press "Enter" to skip to content

Płocka „domenowa afera”

Płocka historia domenowa z dreszczykiem

O tym, że Płock chciałby też być na fali, chyba nikogo nie dziwi. W końcu jest to miasto rozwijające się, starające się wyjść naprzeciw swoim mieszkańcom, również tym, którzy przesiadują długie godziny w Internecie. I tak powstała domena magistratu, czyli urzędu miasta. Domena miała nazwę bardzo spokojną i chwytliwą, mianowicie plock.eu. Jednak to, co się pod nią kryło, zaskakiwało chyba każdego. Mianowicie po wpisaniu w pasek wyszukiwarki domeny Urzędu Miasta w Płocku, użytkownik nie miał dojścia do aktualności z miasta, ale na stronę pornograficzną.

Sprawą zajęła się między innymi lokalna Gazeta Wyborcza. Sekretarz miasta, był bardzo zdziwiony i oburzony całym zajściem. Tłumaczył się on, że ciężko było zakupić jakąkolwiek domenę z nazwą Płock, ponieważ większość z nich było już pozajmowanych przez miejscowe firmy. Tutaj chodziło nie tylko o chwytliwą nazwę, ale również o jak najmniejszy nakład finansowy. Mianowicie urząd miasta nie zdawał sobie sprawy z tego, od kogo kupuje domenę. Okazało, się, że właścicielem tej trefnej domeny była cypryjska spółka.

Czy rzeczywiście wszyscy poszli z duchem czasu? Nie do końca. Sprawa z treściami pornograficznymi rzeczywiście się wyjaśniła, ale za to pojawił się nowy, zupełnie inny problem. Mianowicie, domena teraz przekierowuje na stronę byłego prezydenta Mirosława Milewskiego. Sam prezydent nie mówi, że nie ma żadnego związku ze sprawą. Co jednak nie oznacza, że mieszkańcy Płocka mogą liczyć na spokojny dostęp do ratusza przez Internet. Chyba jeszcze długo sobie na to poczekają.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Płocka „domenowa afera”

przez Redakcja AZnews przeczytasz w: 1 min
0