Press "Enter" to skip to content

Piotr z Bogiem gadają w niebie

– Piotrze mam dzisiaj dobry humor więc zróbmy promocje. Wszyscy nie ważne jakie grzechy popełnili jak dzisiaj zginą a mieli na prawdę zły dzień trafiają do nieba.
– No dobrze – rzekł Piotr. W końcu jak szef coś karze to trzeba zrobić.

Św. Piotr wyrusza przed bramy do Królestwa Niebieskiego i widzi trójkę typów.

Św. Piotr zaprasza pierwszego z nich i się pyta co się stało.

– Św. Piotrze ostatnio zacząłem podejrzewać moją żonę o zdradę więc chciałem sprawdzać co porabia gdy ja wyjadę do pracy. Wyszedłem więc z domu do pracy, ale wróciłem do domu za 30 min. Wchodzę do sypialni, patrzę leży naga w łóżku. Pewny byłem, że gdzieś jej kochanek musiał się ukryć. Przeszukałem cały dom, wszystkie szafy, pokoje. W końcu wyszedłem na balkon, no i patrze wisi jakiś koleś i trzyma się dolnej krawędzi balkonu. Podeptałem go po rękach i spadł a to 8 piętro było. Niestety zawiesił się na drzewie i przeżył. To ja w wkurzony pobiegłem do kuchni i wziąłem lodówkę i rzuciłem, coby go dopić. Niestety zaplątałem się w kable i spadłem razem z lodówką i stąd tu jestem.

– Hmm… rzeczywiście, przechodzisz dalej – rzecze Św. Piotr

Podchodzi drugi.

– Św. Piotrze, trenuję sobie dzisiaj jogging rano na balkonie i nagle jak się nie pośliznę. Spadłem z 9 piętra, ale udało mi się uchwycić krawędzi 8 piętra. Nagle jednak jakiś koleś zaczął stawać mi na ręce i w końcu puściłem. Szczęście w nieszczęściu, że spadłem na drzewo i przeżyłem. Aż tu nagle patrzę leci ten koleś z lodówką wprost na mnie i stąd tu jestem.

– Hmm… no to rzeczywiście zły dzień, przechodzisz dalej – rzecze Św. Piotr

Podchodzi trzeci i mówi:

– Św. Piotrze, siedzę sobie rano w lodówce…

Powiedz, czy podoba Ci się ten wpis?
(4.9 / 5 na podstawie 11 ocen)

Bądź pierwszy...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piotr z Bogiem gadają w niebie

przez NaK przeczytasz w: 1 min
0