Q4 2011: AZ.pl wiceliderem wzrostów
Ostatni kwartał 2011 roku zakończył się dla domeny .PL wynikiem 2 278 722 domen znajdujących się w rejestrze obsługiwanym przez NASK. Dokonując analizy danych przygotowanych przez NASK z roku 2011 ale także lat poprzednich, widzimy na przestrzeni roku 2010 wzrost netto rejestru .PL o ponad 14% (z 1.994.120 do 2.278.722 domen).
Na tle wzrostu innych domen narodowych, pozycja Polski lokuje się w górnej części stawki. Zastanawia szczególnie bardzo zły wynik Niemiec – wzrost o 5% rok do roku, wynikający prawdopodobnie z dużego „wyeksploatowania” dobrych nazw z końcówką .DE.
Wyższy wzrost PL w stosunku do IT pozwala sądzić, że przy założeniu wzrostów domeny PL w roku 2012 na poziomie 14.27% rocznie, i odpowiednio wysokim wzroście domeny IT, Polska znajdzie się na pozycji czwartej w Europie za ok. 15 miesięcy. Natomiast gdyby ekstrapolować wyniki stycznia 2012, ten moment nadejdzie za 20 miesięcy.

Dla domeny .PL, w okresie od końca grudnia 2009 do końca grudnia 2010 roku wzrost wyniósł 364.191 domen, co przekłada się na 22.34%. W roku 2009 przyrost domen w rejestrze PL wyniósł natomiast 23.15%.

Niewątpliwie spadek dynamiki wzrostu (z 22.34% za rok 2010 do 14.27% za rok 2011) powinien być sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich uczestników rynku. Rynek mający za sobą lata wielkiego boomu, rozwija się teraz podobnie jak w innych krajach, czyli na poziomie 14% rocznie, co jest oczywiście argumentem świadczącym o jego dobrej kondycji, ale oznacza też, że rynek staje się bardziej wymagający dla jego uczestników, wymagając od nich większej kreatywności w walce o klienta.
Mówiąc o roku 2011, powinniśmy zadać pytanie jakim wzrostem zakończy się 2012 rok, oraz przede wszystkim, w jakim stopniu zainteresowanie klientów przeniesie się z domeny PL na nowe domeny TLD w roku 2013 i 2014.
Zachowanie liderów rynku
Przy spadającej dynamice rynku, warto wspomnieć o zachowaniu liderów rynku, którzy są siłą napędową branży. I tak, biorąc pod uwagę ilość nowych rejestracji w czwartym kwartale 2011, na drugim miejscu uplasowała się Azetka, z 19.73% udziałem w nowych rejestracjach. Trzecią pozycję zajmuje obecnie HOME, tracąc do AZ.pl 1.13 punktów procentowych.
W „klasyfikacji generalnej”, a więc ilości utrzymywanych domen, AZ.pl uzyskała 12.94% udziału w rynku domen PL na koniec roku 2011, zwiększając swój udział procentowy w całym rynku aż o 3.18 pp w okresie 2 lat. W tym samym czasie udział w rynku HOME.PL oraz NetArt spadł odpowiednio o 4.99 pp oraz 4.37 pp.

Domeny z ogonkami w 2011 roku
Warto wspomnieć, że AZ.pl osiągnęło jednocześnie fenomenalny wynik 32,92% udziału w rynku domen IDN, uzyskując nie tylko pierwsze miejsce, ale także uzyskując przewagę nad NetArt o 19.59 punktów procentowych i HOME o 21.73 p.p. Domeny w AZ.pl rejestrują nie tylko właściciele znaków towarowych czy nazw, które bardzo często są zapożyczeniami z języka angielskiego, ale także „zwykli” internauci, dla których wykorzystanie domen z „ogonkami” jest czymś zupełnie normalnym i typowym. Cieszy nas taka postawa – Internet na całym świecie staje się coraz bardziej przyjazny ludziom, a wykorzystanie języka polskiego powinno być czymś naturalnym wśród naszych rodaków.
DNT
Ważnym elementem rynku jest tzw. testowanie domen wprowadzone dla domeny .PL w roku 2007. Testowanie domen pozwala na stosunkowo tanie (cena hurtowa to 1 zł) sprawdzenie przez okres 14 dni, czy domena, ze względu na generowany ruch, będzie spełniała oczekiwania użytkownika. Usługa ta cieszy się dużą popularnością w Polsce, o czym świadczy chociażby to, że w całym 2011 roku przetestowano ponad 112 tysiące domen.
Azetka jest cały czas niekwestionowanym liderem rejestracji DNT, a jej udział w rynku DNT wyniósł aż 68.49%
Co dalej z rynkiem?
Warto zwrócić uwagę, że jedynie 58% nowych rejestracji dotyczy domen drugiego poziomu, czyli domen rejestrowanych bezpośrednio pod .PL. To z jednej strony dużo (ponad połowa), ale z drugiej strony statystyki pokazują, że nadal (?) istnieje duży popyt na domeny regionalne oraz funkcjonalne. Musimy zadać sobie pytanie, skąd wynika ten popyt i jak ten popyt może zostać zagospodarowany. Czy obecny popyt z domen funkcjonalnych i regionalnych przejdzie w przyszłości na domenę .PL czy też przemigruje do nowych domen TLD?
Źródła popytu na domeny regionalne i funkcjonalne należy szukać w kilku obszarach:
- brak ciekawych i atrakcyjnych domen generycznych (jedno i dwuczlonowych) w domenie .PL na rynku pierwotnym, przy jednocześnie istniejącym „zapasie” w domenach typu COM.PL oraz innych funkcjonalnych,
- alternatywa w postaci bardzo tanich domen regionalnych, doskonałych do ograniczonego terytorialnie small-biznesu, gdzie nadal istnieje wielka pula ciekawych nazw dostępnych do rejestracji
Na koniec roku 2011 było zarejestrowanych nieco ponad 1.500.000 domen .PL, a to oznacza, że zostały zarejestrowane wszystkie nazwy (pojedyncze) generyczne, dobre nazwy dwuczłonowe, połączenia na wszelkie sposoby z przyrostkiem „24” czy przedrostkiem „e”. Oczywiście pozostaje przechwytywanie, które pozwala „odzyskać” dla rynku po kilkaset całkiem dobrych domen miesięcznie, ale nie rozwiązuje popytu masowego. Popyt masowy wymaga dostępności atrakcyjnych domen w dużych ilościach, a tego nie zapewni już domena .PL, podobnie jak nie zapewniają inne domeny narodowe, gdzie ilość rejestracji przekroczyła magiczny milion.
Musimy przygotować się, że coraz mocniejszą alternatywą dla domeny PL, ale także innych domen narodowych, mogą stać się nowe domeny najwyższego poziomu, aplikacje o które można składać w ICANN do połowy kwietnia. Możemy spekulować, że po uruchomieniu tych domen do rejestracji nastąpi odpływ rejestracji z domen .PL (zarówno drugiego poziomu jak i trzeciego poziomu) do konkurencji, czyli dobrze dopasowanych (nowych) domen TLD. Dużo zależy od twórców nowych domen TLD (czy zapewnią ciekawe rozszerzenia) oraz polskich firm rejestrujących domeny (czy i jak wypromują niektóre z nowych TLD).

Jeśli liderzy rynku, a więc AZ.pl, HOME oraz Nazwa, zaczną w połowie 2013 roku mocno promować nowe domeny TLD, to obecna tendencja wyhamowania wzrostu domeny .PL może się pogłębić, co teraz wydaje się mało prawdopodobne, ale takie może nie być za rok.



08.02.2012 