Dlaczego boimy się tworzenia nowych słów?

Od dawna nie ma już możliwości zarejestrowania dobrych nazw generycznych w domenie .PL. Coraz rzadziej też trafiają się takie domeny spadające. Korzystamy więc z nazw złożonych z dwóch lub trzech słów, dopisujemy przedrostki „e” albo przyrostki „24”. Dzięki temu powstają całkiem dobre nazwy, które mogą przynieść właścicielom odpowiednio duży zysk.

Skoro nie ma już nazw słownikowych, czemu nadal (!) boimy się tworzyć nowe słowa? Ba, w Polsce często wolimy zapożyczać słowa z języka angielskiego (np. serwis „payback.pl”) niż tworzyć własne na bazie istniejących słów. Na szczęście to się powoli zmienia i pojawiają się ciekawe nazwy będące wariacjami na temat słów z naszego języka.

Od wielu lat przyzwyczailiśmy się do takich nazw jak „onet”, „interia” czy też „allegro”, pomimo, że są to nazwy będące w pełni wytworem wyobraźni autorów. Od pewnego czasu karierę robi np. „pobieraczek” oraz „ceneo”. Warto więc zastanowić się, czy nie zainwestować czas oraz pieniądze w nowe nazwy, oparte na bazie języka polskiego, ale w pełni kojarzące się ze znaczeniem „rdzenia” nazwy?

Przeglądają ponad 480 domen złapanych i sprzedanych na giełdzie AZ.pl w grudniu ubiegłego roku, na szczególną uwagę zasługuje domena „cenowo.pl”. Domena ta została złapana przez AZ.pl i sprzedana za 400 złotych na aukcji domen przechwyconych. To dość wysoka wartość transakcji za domenę przechwyconą, ale też w tej konkretnej domenie drzemie duży potencjał. Czekamy na ciekawe zagospodarowanie.

Inna bardzo kreatywna nazwa to „randkeria.pl” sprzedana za jedynie (!) 34 zł. Doskonały zakup – gratulacje dla nabywcy. Podobnie jak z „cenowo.pl” czekamy na interesujący serwis, albo dalszą sprzedaż.

Dla tych, którzy podchodzą do domainingu bardziej tradycyjnie, atrakcyjnymi domenami okazały się w grudniu: „mariage.pl” przechwycona przez AZ.pl i zakupiona za 471 złotych, „radiolinia.pl” za 500 złotych oraz „e-zabawki.pl” za 552 złote.

Z pozostałych transakcji za kwoty powyżej 100 złotych warto wymienić

  • incity.pl – 401 zł
  • soo.pl – 336 zł
  • cb-radio.pl – 223 zł
  • halogotowka.pl – 211 zł
  • studiodruku.pl – 191 zł
  • solucja.pl – 161 zł
  • lift.com.pl – 156 zl
  • babyday.pl – 139 zł
  • energia.net.pl – 131 zł
  • niezabitowska.pl – 116 zł
  • businesswroclaw.pl – 106 zł
  • alert.com.pl – 104 zł
  • gocity.pl – 103 zł
  • blur.pl – 102 zł
  • asiansex.pl – 101 zł

Warto wymienić też kilka nazw, które naszym zdaniem zostały kupione za wyjątkowo atrakcyjne – niskie kwoty:

  • SchodyDebowe.pl – 51 zł (domena ciekawa, bez myślnika, duże możliwości na dalsze zagospodarowanie),
  • Tapicernia.pl – za 34 zł (profesja tapicera nadal dochodowa i popularna, nazwa generyczna – jednowyrazowa, perfekcyjny zakup),
  • GlassDesign.pl – za 34 zł (co prawda nazwa angielska, ale idealna dla sklepu z designerskim szkłem albo wytwórni takiego szkła),
  • Sprzet-Fitness.pl – za 34 zł (tutaj mamy domenę z myślnikiem, ale mimo to uważamy, że nazwa jest atrakcyjna).

Pośród przechwyconych domen, a także tych sprzedanych na giełdzie, zdecydowanie królowały domeny bezpośrednio z rozszerzeniem .PL.

Domeny .NET.PL  .COM.PL czy .ORG.PL powoli, lecz nieubłaganie stają się coraz mniej popularne. Przewidujemy, że po pojawieniu się nowych rozszerzeń najwyższego poziomu (realnie możliwe w połowie 2013 roku), popularność domen funkcjonalnych oraz regionalnych drastycznie spadnie. Dla domainersów, nadchodzące kilkanaście miesięcy jest zapewne ostatnim dzwonkiem na dobrą sprzedaż takich domen.

  • Realista

    Nie ma nowych „tworów domenowych” bo nikt rozsądny kto umie choc troche liczyc nie bedzie topił własnych pieniadzy przy tak wysokich cenach domen ,a przede wszystkich ich przedłuzen w domeny kompletnie nierokujace ich odsprzedazy za rozsadne pieniadze.Uzyskanie bowiem 34 czy 54 zł z domeny to lepiej autentycznie nic nie robic niz pakowac pieniadze w tak ryzykowne domeny.Czesto gesto bowiem ,zeby sprzedac domene trzeba nie tyle roku co nawet kilku lat i przy obecnych cenach domen i ich przedłuzen na rynku pierwotnym nikt rozsadny nie bedzie mroził pieniedzy w tak niepewne domeny.Jedynym ratunkiem ,zeby rynek domen ruszył musi byc OBNIZKA CEN DOMEN A PRZEDE WSZYSTKIM ICH PRZEDŁUZEN !!! Tylko to jest w stanie utrzymac rynek na jakims przyzwoitym poziomie inaczej przyszłosci na rynku domen w Polsce nie widze !!!

  • http://www.dubielconsulting.pl Dubiel Consulting – Internet & Reklama

    Realisto, chyba muszę Cię zmartwić…
    NASK od dawien dawna się zarzeka, że cen przedłużeń nie obniży. A czym to argumentuje? Ano tym, że czołowi gracze rynku domenowego mają wysokie ceny przedłużeń w porównaniu do tego co za przedłużenia płacą. Z tego co pamiętam „Święta Trójca” odpowiedziała na to, że obniży ceny jak NASK obniży. I mamy sytuację jak z lekami refundowanymi. Odnoszę niestety wrażenie, że obecny (niby)pat jest wszystkim na rękę, poza domainerami oczywiście.

    Pozdrawiam
    Artur

  • Realista

    Nie mnie zmartwiłes Arturze ,ale bardziej NASK .No ale ostatnio zmienili skład kierowniczy wiec moze ten nowy kierownik bedzie bardziej czuł potrzeby rynku niz ten stary skostniały beton.Najzdrowszym patem na długie lata mogłaby byc cena 15/15 (nowych rejestracji/ przedłuzenia).Inaczej NASK dalej nie ruszy z miejsca i bedzie ,albo boksowanie w miejscu ,albo konkretna cofka i to juz lada dzien.Pzdr.

  • http://www.dubielconsulting.pl Dubiel Consulting – Internet & Reklama

    Realisto, z tego co pamiętam to już „nowy” NASK też się wypowiedział, że ceny przedłużeń nie spadną…
    Przyznaję, że także nasze portfolio mocno się odchudza, zostawiamy tylko nazwy „z nadzieją” a reszta leci jak się nie sprzeda, nawet za „grosze”. W rozmowach kuluarowych na MeetDomainers większość graczy przyznawała, że jest zastój a nawet coś w formie kryzysu w domenach. Może jak drastycznie spadnie wskaźnik odnowień to w NASK ktoś ruszy głową i wprowadzi nowe zasady cennika. Ale wtedy pole do popisu znów będą mieli przejmujący. Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak czekać, szczerze nie liczę na nic… Wg mnie korzystna opcja to nawet 15/25 a nie 15/15 – to trochę jak z akcyzą – warto obniżyć by zyski zwrosły. Tyle, że my „czarnego rynku” nie mamy jak otworzyć ;)

    Pozdrawiam :)

  • Realista

    Zastój to delikatne okreslenie a „padaka” nadchodzi galopem.Kredyty poobcinali ,zachód nie ma zamiaru tu inwestowac bo sami ratuja swoje kraje jak moga.Drobnica nie ma kompletnie ochoty bawic sie w domeny bo i za co i po co jak wszystko maksymalnie przebrane.A zeby złapac rodzynka trzeba utopic kilka setek conajmniej.Jakby jeszcze domeniarze choc o 30% procent skrócili swoje portfele wyrzucajac najgorsze małoperspektywiczne domeny to NASK by sie wreszcie opamietał !!! Moim zdaniem cały czas rynek domen sie obsuwa w dół jezeli chodzi o przedłuzenia bo przy tylu nowych domenach jezeli nie przyrasta liczba przedłuzen to znaczy ze musi byc zdecydowanie cos nie tak. Pzdr i apeluje o wyrzutke tak zeby domenowe „padło” lezało odłogiem ,a zaoszczedzone na tym pieniadze lepiej spozytkowac na cos sensownego.

  • Realista

    Jeszcze tylko zaznacze ze w ostatnim roku 2011 w Polsce wg :
    Korporacje Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE): Liczba upadłości firm wzrosła w 2011 r. o 5 proc. ,a na 2012 prognozuja dalszy wzrost upadłosci.Wiec kto ma te nieszczesne domeny kupowac? Jak stare firmy te które miały jako taka swiadomosc juz dawno sie w nie zabezpieczyły ,a nowe nie powstaja a głównym motorem nowych domen powinny byc nowe firmy ze swieza krwia i wieksza swiadomoscia nowych technologii i rozwiazan internetowych.
    Poza tym firmy w tych czasach kompletnie unikaja ryzyka zwiekszajac rezerwy na najtrudniejsze czasy.Które moga byc jeszcze przed Polska.