Surowe zasady .XXX

Zaaprobowane niedawno rozszerzenie .XXX wzbudza nie tylko kontrowersje i ogromne zainteresowanie; końcówka będzie miała również działała w oparciu o jeden z najbardziej surowych zbiorów zasad – łącznie z superszybką alternatywą dla UDRP w przypadku cybersquatingu.

ICM Registry, pomysłodawca i operator końcówki „tylko dla dorosłych” podpisze niedługo formalny kontrakt z ICANN. Z tej okazji Kevin Murphy z DomainIncite przyjrzał się regułom rejestru. Bardzo surowym regułom dodajmy.

Przede wszystkim ICM weryfikować będzie tożsamość potencjalnych klientów jeszcze przed rejestracją przez nich domen .XXX. Nie wiemy jeszcze dokładnie jak będzie wyglądał ten proces.

Usługi pośrednictwa i ukrywania danych whois świadczone przez firmy rejestrujące będą musiały zostać zatwierdzone przez ICM. Mają być ograniczone tylko do firm, które „prezentują odpowiedzialne praktyki biznesowe”. Podmioty rejestrujące, które będą chciały ukryć swoje dane, będą i tak musiały podawać je operatorowi rejestru.

Z pewnością sporym problemem dla ICM mogą być wnioski UDRP dotyczące cybersquattingu. Firma ma jednak rozwiązanie, zwane Rapid Takedown. Właściciele znaków handlowych będą mogli złożyć skargę, która zostanie rozpatrzona w… 48 godzin. Skarga będzie ograniczała się do „prostego oświadczenia”. Paneliści zdecydują natomiast czy natychmiastowo zawiesić domenę.

ICM chce również kar dla permanentnych cybersquattersów. Nie znamy jeszcze szczegółów, ale po kilku przegranych sprawach nie będzie można rejestrować już domen .XXX. Co więcej, stracić będzie można całe portfolio – również te domeny, które nie łamią praw właścicieli znaków handlowych.

Operator chce także zaoferować długoterminowe, promocyjne umowy dla tych właścicieli znaków handlowych, którzy nie chcą operować w ramach .XXX. Domeny będą należały do nich, ale nie będą prowadziły do jakichkolwiek treści. Taką sytuację można wyobrazić sobie np. w przypadku domeny Disney.xxx.

ICM planuje także wprowadzenie mechanizmu Charter Eligibility Dispute Resolution Process. Nie znamy jeszcze jego szczegółów, wiadomo tylko, że przeznaczony będzie do rozwiązywania kwestii związanych z podmiotami, które nie kwalifikują się do rejestracji domeny .XXX, a tego typu nazwa będzie ich w jakiś sposób dotyczyła. Może tu chodzić np. o jakieś wspólnoty religijne.

Więcej na temat zabezpieczeń wprowadzanych przez ICM Registry przeczytać można w tym dokumencie (.pdf).