Beckstrom wzywa do niezależności ICANN
Szef ICANN, Rod Beckstrom, wezwał do większej niezależności Korporacji od amerykańskiego rządu. Najwięcej kontrowersji budzi przyszłość IANA. Czy uda się wypracować konsensus w tej sprawie?
Podczas dwugodzinnej ceremonii otwarcia 40. spotkania ICANN w San Francisco, które właśnie się rozpoczyna, dużo mówiło się o relacjach pomiędzy Korporacją a rządami. Odwoływano się również do czasów prezydentury Bill’a Clinton’a, który będzie występował podczas konferencji.
Zebrani dyskutowali na temat przedłużenia mającego wkrótce wygasnąć we wrześniu br. kontraktu z IANA oraz przekazania większych uprawnień dotyczących systemu nazw domen w ręce ICANN.
Rod Beckstrom, szef ICANN wyraził opnie, że „rząd amerykański powinien wywiązać się ze swoich deklaracji z 1998 roku, dotyczących transferu procesu zarządczego z IANA do prywatnie prowadzonej organizacji zdolnej do zarządzania DNS, takiej jak ICANN”. Oznaczało by to oderwanie jednego z najbardziej krytykowanych połączeń pomiędzy ICANN a USA.
Beckstrom w swoim wystąpieniu pochwalił zaangażowanie administracji prezydenta Obamy w otwieraniu procesu administracji internetu na wiele zainteresowanych stron. Przedstawił jednak słabe punkty obecnego systemu.
Dostało się m.in. zarządowi ICANN, który ma problemy z podejmowanymi przez siebie decyzjami. Beckstrom nawiązał do dwóch przykładów, w których ICANN nie potrafiła wytłumaczyć swojego stanowiska: integracji roli operatora rejestru i firmy rejestrującej oraz przedstawienia ekonomicznych skutków wprowadzenia nowych domen.
Szef ICANN wezwał również wszystkich by lobbowali w National Telecommunications and Information Administration (NTIA), amerykańskiej agencji rządowej, która odpowiada m.in. za politykę telekomunikacyjną, w celu rozluźnienia więzów łączących USA i Korporację. Tymczasem NTIA zastanawia się nad ograniczeniem roli ICANN i podzieleniem funkcji IANA na osobne organizacje.
Beckstrom wyjaśnił, że w jego odczuciu najlepszy model to umowa o współpracy podobna do tej jaką NTIA ma z VeriSign. Ale niezbędnym warunkiem jest ograniczenie roli amerykańskiego rządu w działaniach i funkcjach IANA.
W czasie swojego wystąpienia Beckstrom zachęcił społeczność internetową do „otwartego i na piśmie” wyrażania swojej opinii w sprawie przyszłości IANA i relacji pomiędzy ICANN, a stroną rządową.
[Źródło: DomainInicte]



15.03.2011 
