Arbitraż domenowy WIPO
WIPO, czyli Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (ang. World Intellectual Property Organization), to jedna z 16 agend Organizacji Narodów Zjednoczonych (ang. United Nations). WIPO została utworzona w 1967 roku, a stała się agendą ONZ w 1974 roku. Jedni nazywają ją najbogatszą, inni mówią, że jest najbardziej wpływową agendą ONZ. Faktycznie, w zakresie własności intelektualnej, WIPO jest najważniejszym podmiotem, decydującym o formule ochrony własności intelektualnej na świecie, w tym, w zakresie nazw domen internetowych. Bezkompromisowym podejściem do stosowania zasad, WIPO od 1999 spędza sen z powiek wielu cybersquatterom. Do dnia dzisiejszego, WIPO rozstrzygnęło sprawy dotyczące 31.000 domen, zarówno domen generycznych (gTLD) jak i domen narodowych (ccTLD). Rekordem była sprawa wytoczona przez grupę hotelarską „Inter-Continental”, która zgłosiła do WIPO pojedynczą sprawę dotyczącą aż… 1.542 domen.
Jednym z wielu zadań WIPO jest arbitraż. Każdy zapewne pomyśli: arbitraż = arbitraż domenowy. Otóż arbitraż domenowy stanowi jedynie część całej działalności mediacyjnej i arbitrażowej WIPO i jest on też najkrócej istniejący (bo od 1999 roku). Sprawy rozstrzygane przez WIPO oprócz kwestii związanych z domenami, dotyczą głównie naruszania patentów oraz licencji na korzystanie z patentów, umów na dystrybucję farmaceutyków, umów w zakresie R&D, transakcji dotyczących transferu technologii, znaków towarowych i wielu innych.
WIPO rozstrzyga zarówno sprawy dotyczące domen generycznych jak i domen narodowych. W początkach działalności arbitrażowej dla domen udział domen narodowych był minimalny, poniżej 1%. Z czasem udział domen ccTLD wzrastał, co pokazuje poniższy wykres. Obecnie udział ccTLD w ogólnej liczbie rozstrzygnięć wynosi aż 14.4%.

Większość rozstrzyganych spraw zgłaszana jest przez podmioty ze Stanów Zjednoczonych (ponad 42% spraw), Francji (prawie 11%), Wielkiej Brytanii (7,5%), Niemiec (5,77%) czy Szwajcarii (5,13%). Na dalszych miejscach są Włochy, Hiszpania, Holandia, Kanada, Australia, Szwecja, Dania, Japonia, Indie oraz Brazylia. Polskie podmioty nie zostały ujęte w statystykach, ale trudno się dziwić, skoro nie mamy żadnych marek znanych na świecie i mówiąc szczerze, nikomu po prostu się nie opłaca się naruszać praw naszych rodzimych firm.
W dalszej części artykułu, chciałbym Państwu nieco bardziej przybliżyć jak wygląda arbitraż domenowy w WIPO. Chciałem też zrobić porównanie statystyk WIPO ze statystykami rodzimego sądu arbitrażowego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. Niestety, w przeciwieństwie do WIPO, PIIiT nie odpowiedział na moją prośbę, i nie przesłał swoich statystyk.
Opłaty
Zacznijmy od opłat za arbitraż WIPO. Opłaty za arbitraż w WIPO zależą od dwóch czynników – składu panelu orzekającego oraz liczby nazw domen których sprawa dotyczy. W przypadku Panelu jednoosobowego koszty arbitrażu przedstawiają się następująco:

W przypadku Panelu trój-osobowego, koszty arbitrażu przedstawiają się następująco:

Procedury
Kolejna istotna rzecz to procedura arbitrażowa. Procedura arbitrażowa WIPO wynika bezpośrednio z „Doman Name Dispute Resolution Policy” przyjętej przez zarząd Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN) w październiku 1999 roku. Procedura rozpoczyna się z momentem przekazania elektronicznie do WIPO wypełnionego pozwu. Centrum Arbitrażu dokonuje „Formalities Compliance Review” czyli weryfikuje czy dostarczony pozew jest zgodny z wymaganiami formalnymi, a o ewentualnych brakach informowany jest powód (wnioskodawca), który ma 5 dni na ich uzupełnienie. W momencie, gdy pozew jest kompletny a opłaty opisane w poprzednim paragrafie zostały wniesione, Centrum Arbitrażu informuje o tym pozwanego, który ma 20 dni na odpowiedź na dostarczony (kompletny) pozew. Po upływie tego czasu, niezależnie od tego czy pozwany przesłał swoją odpowiedź czy nie, Centrum wyznacza skład Panelu (panelistę lub panelistów). Panel Arbitrażowy może składać się z jednej lub trzech osób. W przypadku, kiedy obie strony zgodziły się na rozstrzygnięcie przez jednego panelistę, wyznaczany jest on przez Centrum Arbitrażowe. W przypadku Panelu 3-osobowego, procedura zakłada, że zarówno powód jak i pozwany mogą wyznaczyć (każdy z nich) trzy osoby spośród panelistów, z których to osób Centrum Arbitrażowe wybiera po jednym Paneliście. Trzeci z Panelistów (Przewodniczący Panelu) wyznaczany jest przez Centrum, które powinno brać pod uwagę, w miarę możliwości, preferencje powoda i pozwanego.
Paneliści, od momentu wyznaczenia do funkcji (a w praktyce od momentu uzyskania dokumentów czyli pozwu oraz odpowiedzi pozwanego), mają 14 dni na sporządzenie werdyktu i przesłanie go do Centrum Arbitrażowego.
Centrum Arbitrażowe, w przeciągu 3 dni od uzyskania odpowiedzi Panelu, przekazuje decyzję stronom postępowania, ICANN oraz Rejestratorowi (ang. Registrar). W przypadku, kiedy decyzja Panelu jest na niekorzyść Abonenta domeny, Registrar po upływie 10 dni od uzyskania decyzji z Centrum Arbitrażowego ma obowiązek dokonać transferu domeny lub domen na rzecz strony, która wygrała postępowanie.
Jawność
Jedną z istotnych cech postępowań przed WIPO jest jawność. Orzeczenia WIPO są jawne, a cała ich treść jest umieszczana na stronie. Jeśli arbitraż ma być szanowany, jego orzeczenia muszą być jawne i łatwo dostępne, w przeciwnej sytuacji zaczynają się plotki i spekulacje, które znamy doskonale z własnego podwórka.
WIPO było wielokrotnie publicznie krytykowane za swoje orzeczenia, ale też krytyka oparta była o dostępne dokumenty (http://www.wipo.int/amc/en/domains/decisionsx/index.html). Tutaj niestety nasz rodzimy arbitraż przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji wypada gorzej, gdyż jego orzeczenia nie są obowiązkowo publikowane, co rodzi podejrzenia co do sposobu orzekania i treści orzeczeń. Niewątpliwie jawność orzekania powinna zostać jeszcze raz przemyślana przez Radę PIIiT. Wprowadzenie jawności pozwoliłoby poprawić sposób postrzegania tego ciała wśród zainteresowanych stron, a także uciąć wszelkie spekulacje dotyczące orzeczeń. Skoro w Polsce postępowanie arbitrażowe nie jest obowiązkowe (w przeciwieństwie do postępowania przed Sądem Powszechnym, gdzie nie ma dobrowolności), to tym bardziej można narzucić stronom warunek pełnej jawności orzeczeń, bez utraty jakości orzekania.
Statystyki
Biorąc pod uwagę pełne lata w rozstrzyganiu spraw przed Centrum Arbitrażu i Mediacji WIPO, statystyki dotyczące rozstrzyganych spraw przedstawiają się następująco:

Statystyki dotyczące tego, o które nazwy domeny najczęściej toczą się spory, bezpośrednio odzwierciedlają także „wartość” poszczególnych rozszerzeń. Domeny .COM dominują w sprawach arbitrażowych (z udziałem 88%), podobnie jak w statystykach sprzedaży domen na rynku wtórnym, zarówno pod względem ilości jak i wartości transakcji. Drugim rozszerzeniem w „rankingu WIPO” jest .NET, kolejnym .ORG oraz .INFO. Pozostałe rozszerzenia gTLD praktycznie nie są zauważalne w rankingu WIPO… podobnie jak w raportach sprzedaży domen na SEDO czy NameDrive. Trudno się dziwić, że nie ma sporów tam, gdy sam produkt jest bezwartościowy.

Najważniejszym zestawieniem jest jednak udział spraw wygranych przez powoda do wszystkich prowadzonych spraw. W przypadku spraw domenowych, przytłaczająca większość spraw została rozstrzygnięta (w roku 2009) na rzecz wnioskodawcy bądź w jego interesie, bo aż 87%. Pozostałe 13% spraw kończyły się pozostawieniem domeny obecnemu Abonentowi. Warto dodać, że przed rozstrzygnięciem Panelu, aż 24% zgłoszonych spraw rozwiązywana jest na drodze polubownej, a domeny przekazywane są na rzecz wnioskodawcy. To oznacza, że faktycznie niecałe 10% spraw, które trafiają do WIPO kończą się wygraną Abonenta. Stąd też i sława WIPO jako bezwzględnego wobec cybersquatterów.

Koleje zestawienie dotyczy rodzaju spraw, czyli branż, których dotyczyły domeny będące przedmiotem sporu. I tak w zestawieniu dominuje biotechnologia oraz przemysł farmaceutyczny. Sprawy dotyczące tej branży stanowiły prawie 10% wszystkich prowadzonych. Na kolejnym miejscu jest bankowość i finanse z nieco ponad 9% udziałem. Kolejne miejsca to informatyka, sprzedaż detaliczna oraz branża spożywcza.

Mam nadzieję, że udało mi się nieco przybliżyć sposób działania arbitrażu w WIPO. Biorąc pod uwagę statystyki, nie życzę też nikomu, żeby został pozwany przed Arbitraż, bo statystyki pokazują, że ma jedynie 10% szans na zachowanie domeny.



11.08.2010 
