Ping-pong a sprawy domenowe
W 1971 roku, po mistrzostwach świata w tenisie stołowym, które odbywały się w Japonii, władze chińskie zaprosiły do siebie drużynę graczy z USA. Zawodnicy amerykańscy wraz z dziennikarzami i osobami towarzyszącymi byli pierwszymi Amerykanami, którzy oficjalnie pojawili się w komunistycznych Chinach po 1949 roku, kiedy władzę objął Mao Zedong.
![]() |
Wydarzenie to stało się pretekstem do nawiązania dalszych kontaktów dyplomatycznych i politycznych. Stanowi również genezę politologicznego terminu „dyplomacji pingpongowej”, czyli podejmowania wstępnych kroków, odległych czasem od meritum sprawy, prowadzących do nawiązania lub wznowienia stosunków dyplomatycznych pomiędzy krajami.
Ping-pong ma do tej pory ogromne znaczenie w relacjach amerykańsko-chińskich. Jest również szalenie popularny, zwłaszcza w Państwie Środka.
Nieco inaczej jest z domenami. Ping-pong nie odgrywa tu roli „spoiwa”, „pokojowego pretekstu”. Operator rejestru .CN nie pozwala bowiem na rejestrację żadnych domen odnoszących się do:
- olimpiady;
- pornografii;
- hazardu;
- prostytucji;
- chińskiego rządu oraz…
- tenisa stołowego.
Trochę to śmieszne, trochę straszne. Zwłaszcza dla tych, którzy jeszcze posiadają chińskie nazwy. Skoro bowiem pokojowa gra jest na cenzurowanym, kto wie czy za chwilę kolejne tematy nie znajdą się na tej liście?
Źródła: Wikipedia, Name.com, IDNblog.com



13.07.2010 
