Spory wokół nowego pomysłu na .JOBS

Na początku marca pisaliśmy o planach Bill’a Warren’a, byłego prezesa Monster.com dla rozszerzenia .JOBS. Spółka Employ Media, która zarządza istniejącą od 2005 roku końcówką wystosowała oficjalny wniosek do ICANN, w której prosi o możliwość zaoferowania większej ilości nazw. Sprawa budzi jednak kontrowersje, zwłaszcza w branży zarządzania kadrami.

George! That's a Gas!
Creative Commons License photo credit: foundphotoslj

Plan na funkcjonowanie .JOBS przewiduje możliwość wykorzystania tego typu domen wyłącznie do firmowych stron kadrowych np. Przykładowa.jobs. W takim przypadku firma Przykładowa może umieszczać tu tylko ogłoszenia i promować zatrudnienie w swojej własnej spółce. Żadna firma nie może zamieszczać ogłoszeń pochodzących z innych spółek.

Rozszerzenie nie trafiło jednak na podatny grunt i dziś niewiele osób wie, że ono istnieje, jeszcze mniej jest firm, które z niego korzystają. Ale jak pisaliśmy wcześniej, Bill Warren ma dla .JOBS wielkie plany (i nadzieje na wielkie pieniądze). Employ Media złożyła oficjalny wniosek do ICANN z prośbą o udostępnienie większej ilości domen (można się z nim zapoznać pod tym adresem).

Działania operatora rejestru .JOBS spotykają się jednak z krytyką, zwłaszcza ze strony firm funkcjonujących w branży HR (human resources). Atmosferę podgrzało oświadczenie Society for Human Resource Management (SHRM), jednego z największych na świecie stowarzyszeń zajmujących się zarządzeniem personelem, który poparł działania Employ Media. Jeden z przedstawicieli serwisu kadrowego CollegeRecruiter.com nie kryje swoich wątpliwości:

Dlaczego jakakolwiek osoba poszukująca pracy, pracodawca, czy firma działająca w HR miałaby się tym przejmować? Ponieważ w tym procesie zabrakło otwartości, uczciwości i przejrzystości. Pomimo wielu zasług SHRM dla społeczności human resources, stowarzyszenie popełnia ogromny błąd.

Autor powyższych słów przekonuje następnie, że działania Employ Media wypaczą sens istnienia rozszerzenia .JOBS i zmuszą firmy takie jak CollegeRecruiter.com do inwestowania w kolejne domeny – na przykład CollegeRecruiter.jobs.

Choć cała sprawa może nosić znamiona drugorzędnej ważności, to spór wokół .JOBS wydaje się niezłym preludium do tego, co odbywać się będzie przy okazji promowania nowych domenowych końcówek.

Źródła: Sydney Morning Herald, Elliot’s Blog, DomainNameWire