BP ratuje wizerunek w wyszukiwarkach

Pod koniec maja pisaliśmy o rejestracjach domen odnoszących się do tragicznego wycieku ropy naftowej do wód Zatoki Meksykańskiej. Pokazywaliśmy nazwy odnoszące się do tego wydarzenia. Jak się jednak okazuje domenowi inwestorzy nie są jedynymi graczami w tej sprawie. Również koncern BP, odpowiedzialny za wyciek, jest bardzo aktywny w internecie.

Boycott BP
Creative Commons License photo credit: Rusty Boxcars

Jak donosi serwis ABC News, BP wykupiło szereg fraz w wyszukiwarkach internetowych takich jak Google, czy Yahoo i promuje na pierwszych miejscach wyników wyszukiwania strony odnoszące się do ich pozytywnych działań związanych z walką z wyciekiem.

Wyszukiwanie wyrażenia „oil spill” i szeregu podobnych zwraca miliony wyników. Ale pierwszy, wyróżniony link pochodzi od koncernu: „dowiedz się więcej jak BP pomaga” – czytamy w jego opisie. Informator ABC News potwierdził, że firma zrobiła zakupy by „czynić informację o wycieku bardziej dostępną publicznie”.

Scott Slatin, analityk i właściciel firmy Rivington, zajmującej się działaniami SEO, mówi, że dla BP pozostanie na pierwszych miejscach wyników wyszukiwania to wydatek ok. 10 tys. dolarów dziennie.

BP przeżywa teraz ciężki chwile. Abstrahując od odpowiedzialności za katastrofę, mają obecnie bardzo złą prasę. Sięgnięcie do wyszukiwarek zdaje się ciekawym ruchem próbującym przedstawić firmę w nieco lepszym świetle. Pytanie tylko, czy zamiast takich działań da się zrobić coś więcej w sprawie zakończenia tragedii?