Dura lex, sed lex? Francuskie Sedo słono zapłaci za parking
Najcięższe sprawy związane z domenami i znakami handlowymi odbywają się w USA. Ale i w Europie nie brakuje „ciekawych” historii. Odwiedzający francuską stronę Sedo mogą zobaczyć ogłoszenie o wyroku tamtejszego sądu, który ukarał platformę na łączną kwotę 55 tys. euro za… zaparkowanie domeny, która do niej nie należy.
Sprawa dotyczy Euridile.fr, która według francuskiego sądu narusza prawa marki EURIDILE, należącej do National Institute of Intellectual Property (INPI). 15 lutego sąd ukarał firmę Sedo, w ramach usług której nazwa była zaparkowana, SafeNames.com, która zdaje się być firmą, gdzie domenę zarejestrowano oraz firmę Lantec, właściciela Euridile.fr. Kwoty odszkodowań nie została podana oddzielnie dla każdego z podmiotów, ale łącznie – zapewne w celu zaakcentowania współuczestnictwa SafeNames.com i Sedo w przestępstwie.
Sąd nakazał również każdej ze stron publikowanie treści wyroku na własnych stronach przez miesiąc. Po angielsku, niemiecku i francusku. Jeśli firmy uchylałyby się od tego mają zapłacić 150 euro za każdy dzień, w którym ogłoszenie się nie pojawi.
O ile można zrozumieć przesłanki do ukarania właściciela domeny, o tyle karanie firmy rejestrującej i parkującej wydaje się co najmniej niezrozumiałe. Może to wywrzeć negatywny wpływ na całą branżę domenową i skutecznie zniechęcić inwestorów zainteresowanych .FR.
Źródło grafiki: entrepreneur.typepad.com



12.03.2010 