Zwolennicy .MOBI przedstawiają swoje argumenty
Poglądy na temat końcówki .MOBI są zróżnicowane. Jedni widzą w niej idealne narzędzie docierania do klientów coraz częściej korzystających z mobilnego internetu, drudzy – zupełnie zbędny wydatek. Zwolennicy rozszerzania podając, że ilość zarejestrowanych tego typu domen wzrosła w 2009 roku o 148 proc. przekonują jednocześnie, że powodów do zainteresowania .MOBI jest przynajmniej kilka.
Po pierwsze, .MOBI staje się standardem dla „mobilnych” domen. Potrzebujemy internetowych standardów choćby ze względu na samych klientów, którzy chcieliby mieć pewność, że trafiają na „lżejszą” wersję serwisów. Można się jednak spierać z tym, że to .MOBI powinno czy pełni taką rolę.
Po drugie, domeny .MOBI lepiej wypadają w wyszukiwarkach. Taki sąd bierze się z przekonania, że wyszukiwarki rozpoznają, które zapytania pochodzą z urządzeń mobilnych i według tych danych ustawiają wyniki – a .MOBI jest stworzona właśnie dla takich urządzeń.
Po trzecie mimo, że sporo nazw .MOBI jest już zarejestrowanych to o wiele więcej dobrych jest dostępnych. Wciąż można znaleźć krótkie, oparte na słowach kluczowych nazwy. To niepowtarzalna okazja, przekonują zwolennicy rozszerzenia.
Po czwarte wreszcie, .MOBI cieszy się dużym wsparciem przemysłu i społeczności. Niewątpliwie nacisk na promocję rozszerzenia jest spory. Pytanie tylko czy działania takie będą w dłuższej perspektywie skuteczne? Czy .MOBI stanie się prawdziwym standardem, czy może będzie jedną z wielu możliwości? A może straci zupełnie swoje znaczenie?



04.02.2010 
Nie ma jeszcze komentarzy… Bądź pierwszy!