Koniec ICA: domeniarze zostali bez swojego przedstawiciela w ICANN
Z końcem ubiegłego roku wygasł kontrakt, jaki Internet Commerce Association (ICA), stowarzyszenie non-profit zrzeszające inwestorów domenowych i innych przedstawicieli e-biznesu, tak ważne dla całej branży, miało z Philem Corwinem. Corwin był reprezentantem ICA na spotkaniach ICANN, pracował w wielu grupach roboczych, zajmował się między innymi propozycjami URS. Nikt nie zajął jego miejsca. ICA nie ma więc swojego reprezentanta.
![]() |
By uświadomić sobie jak ogromnie negatywny wpływ może mieć ta lekkomyślna decyzja warto wspomnieć, że bieżący rok będzie dla świata domen przełomowy. Nie tylko ze względu na wprowadzenie nowych końcówek. Ale głównie za sprawą rozwiązań prawnych, tak szeroko komentowanych również na naszych łamach.
Ostatnie miesiące to prawdziwa walka o projekty takie jak URS (Unified Rapid Suspension), które mogą oznaczać poważne konsekwencje dla domenowych inwestorów. Już jutro kończy się okres składania komentarzy w sprawie raportu grupy roboczej zajmującej się zagadnieniami znaków handlowych, która rekomenduje stworzenie mechanizmów URS, ale zawierających kilka mechanizmów ochronnych dla właścicieli domen.
Warto przypomnieć, że ICA była tym podmiotem, który głośno wyrażał swój sprzeciw wobec takich planów, a zwłaszcza sposobów ich wprowadzania.
Obecnie w tej sprawie pojawiają się jedynie komentarze właścicieli znaków handlowych, którzy są przeciwni kompromisowej propozycji i chcą przyjęcia radykalnie ostrej wersji.
A ICA nie ma już przedstawiciela, który mógłby włączyć się w polemikę i walczyć o dobre rozwiązania. Niestety.
Źródło: TheDomains



25.01.2010 
