GoDaddy i sądowa wygrana z jurysdykcją w tle
Firma GoDaddy wygrała sądową walkę, której rozstrzygnięcie rozegrało się na polu jurysdykcji. Czy oznacza to przełom w sprawach, w których do odpowiedzialności w danym rejonie pociągane są firmy internetowe tylko na podstawie faktu, że ich usługi dostępne są w sieci?
Firma uBid pozwała GoDaddy za rzekome włączenie domen, zawierających jej znaki handlowe do swojego programu parkingowego i aukcyjnego. Sąd amerykańskiego stanu Illinois, gdzie złożony został pozew, nie odniósł się jednak do zarzutów stawianych firmie rejestrującej, ale do zagadnienia jurysdykcji. GoDaddy nie ma fizycznej siedziby w tym stanie, a według sądu oferowanie usług w internecie, który dociera do każdego zakątka Ziemi, nie daje możliwości do prowadzenia rozprawy w dowolnie wybranym miejscu.
Sąd zgodził się więc z argumentami GoDaddy, która przekonywała, że możliwość sądzenia firmy, która prowadzi swą działalność w internecie wymaga by firma ta miała swoją fizyczną siedzibę w tym stanie lub kierowała swe usługi, czy reklamy w sposób szczególny do mieszkańców tego regionu.
Źródło: DomainNameWire



06.11.2009 