Przelotne mody sprzymierzeńcami domeniarzy
Przelotne mody to jeden ze sposobów na zarobienie pieniędzy w domenowym świecie. Dobrym przykładem jest domena JoeThePlumber.com, która odnosiła się do przywołanego w amerykańskiej kampanii prezydenckiej hydraulika, jako przedstawiciela narodu. Jej właściciel, Joe Francis z Teksasu przez kilka godzin otrzymywał oferty opiewające na za setki tysięcy dolarów (podobno miał nawet propozycję sprzedania jej za 800 tys. dolarów). Wzrósł też ruch na stronie – Joe zanotował blisko pół miliona wejść.
![]() |
Oczywiście nie bez znaczenia jest czy dana domena odnosi się do popularnych wydarzeń, lub postaci, czy próbuje spieniężyć ludzką tragedię na przykład śmierć Michaela Jacksona, czy klęski naturalne. Te przypadki zasługują na potępienie jako etycznie niedopuszczalne.
Niektórzy mają nadzieję na powrót mód sprzed lat. Redaktorzy serwisu Fusible przyznają, że wciąż liczą na wielki come back tanich bransoletek typu snap bracelet, popularnych w latach 80. XX wieku. I właśnie dlatego przedłużają prawa do domeny SnapBracelets.com. Zalecają przy tym tony cierpliwości.
W latach 2004-2005 furorę robiły domeny związane ze słowem blog. Obecnie podobną popularnością cieszą się te, które zawierają różne wariacje wyrażeń „tweet„, „tweets„, „twit” czy „twits„.
Czy za kilka miesięcy będą tak wartościowe? Trudno przewidzieć. Warto jednak obserwować rynkowe trendy i wybiegać nieco do przodu – myśląc o tym, co za chwilę może okazać się mniej lub bardziej przelotną modą.



06.10.2009 
