Emocje w Seulu – jaka przyszłość nowych gTLD?

Zwolnić czy przyspieszyć? Wszystko zależy od tego kto pyta. Trwające w Seulu spotkanie ICANN to starcie różnych, często bardzo odmiennych opinii dotyczących tego, kiedy i czy wprowadzić nowe gTLD. Wydaje się jednak, że aplikacje na nowe końcówki składać będzie można nie wcześniej niż jesienią 2010 roku – efekty pozytywnie rozpatrzonych zgłoszeń pojawią się więc w internecie nie wcześniej niż w 2011 roku.

Fixed
Creative Commons License photo credit: Don Fulano

Zalecenia braku pośpiechu widać było głównie podczas niedzielnego spotkania GAC (Government Advisory Committee). Członkowie komitetu opierając się na przeprowadzonych badaniach wyrazili obawę, że zbyt duże zmiany w technologicznym jądrze domenowego systemu mogą doprowadzić do awarii DNS. Zwrócili również uwagę na konieczność stworzenia systemu ochrony znaków handlowych i podobnych praw. Aby osiągnąć te dwa cele należałoby wycofać się z pomysłu wprowadzenia nieskończonej liczby gTLD na rzecz modelu „kategoryzacji/różnicowania”, który dzieli gTLD na typy i ustala priorytety pierwszeństwa i liczbę możliwych do dodania zmian w określonym czasie. Taki system jednak jeszcze nie powstał.

Tego samego dnia członkowie GAC spotkali się z członkami GNSO (Generic Names Supporting Organization). Obie grupy podzieliły swoje obawy przekonując, że praca nad nowymi gTLD wymaga jeszcze dodatkowych wysiłków.

W poniedziałek natomiast uczestnicy spotkania mogli zapoznać się z odmiennym punktem widzenia. Podczas odbywającej się wtedy sesji padły głosy, że proces wdrożenia nowych końcówek przeciąga się dramatycznie i czas iść do przodu. Wyrazem pewnej desperacji ICANN był fakt, że pracownicy Korporacji nie byli w stanie podać daty przyjmowania aplikacji, ani nawet daty publikacji nowej wersji DAG (Draft Applicant Guidebook).

Brak przejrzystości i odkładnie dyskusji w nieokreśloną przyszłość było krytykowane przez większość mówców, reprezentujących potencjalnych dostawców rozwiązań technologicznych dla nowych gTLD, firm rejestrujących oraz samych aplikantów.

W poniedziałek również toczyła się debata nad separacją rejestrów od firm rejestrujących, która została zaproponowana w kontekście utworzenia nowych końcówek. To bardzo istotna, a wciąż nierozwiązana kwestia, o dużym znaczeniu dla domeniarzy.

Jak widać, emocji nie zabraknie do samego końca – (ewentualnego) wprowadzenia nowych rozszerzeń.

Źródło: ICA