28 proc. krótkich domen .de w rękach jednej firmy

Na blogu Dominik’a Mueller’a pojawiła się ciekawa analiza pierwszych dni dostępności krótkich nazw .de. Autor opisuje między innymi proceder masowych rejestracji domen przez największych graczy domenowego rynku.

Panic button
Creative Commons License photo credit: star5112

28 proc. wszystkich jedno- i dwuznakowych domen z niemieckim ccTLD zarejestrowała jedna firma – Tec-Media-Service. W swoim portfolio ma 193 nazwy. Inne podmioty związane z DENIC, operatorem .DE, wypadły słabiej. Realtime.at zarejestrowała 48 domen, Key-Systems 19 naz, Even United Domains zaledwie trzy.

Dlaczego najbardziej wartościowe domeny trafiają jedynie do wybranych firm rejestrujących, pyta Mueller? Z jednej strony wynika to z ich doświadczenia w przejmowaniu „spadających” domen, co w zasadzie jest podobne do rejestracji nazw w początkowym okresie ich pojawienia się na rynku. Wiedzą również jak grać według zasad branży i zawiązywać biznesowe porozumienia.

Tec-Media-Service współpracuje ze spółką 1API, domenowy registrarem, który swoją siedzibę ma w Niemczech, posiada również akredytacje dla 80 największych ccTLD. Tec-Media-Service wraz z 1API porozumiało się z około 20-30 akredytowanymi przez DENIC firmami rejestrującymi w celu wykorzystania ich kolejek rezerwacyjnych. DENIC zezwala jedynie na maksymalnie cztery domenowe kolejki na minutę dla jednej firmy rejestrującej. Współpraca z 30 firmami umożliwiła osiągnięcie 120 kolejek na minutę. Nie wiadomo ile Tec-Media-Service zapłaciło firmom za ich prawa do rejestracji, ale pojawiające się plotki mówią o kwotach rzędu 10 tys. euro.

Zdanie sobie sprawy z takiego procederu może stanowić poważny argument dla osób, które twierdzą, że proces alokacji był niesprawiedliwy. Według DENIC jednak nie ma w tym nic nielegalnego. Można było, jak pisze Mueller, przewidzieć, że większość inwestorów nie będzie miało szansy na zdobycie wymarzonej domeny. Jak zwykle bowiem wygrywają ci najbardziej uprzywilejowani – czyt. najbogatsi.