.SU ma 19 urodziny. ZSRR nie chce odejść
W 1990 istniał jeszcze ZSRR. We wrześniu tamtego roku sowieckie państwo otrzymało swoją domenę internetową .SU. Rok później ZSRR się rozpadło, ale domena pozostała i nie chce odejść.
![]() |
Następcą .SU jest oczywiście rosyjski .RU, uruchomiony dopiero w 1993. Mimo że Związku Radzieckiego już nie ma, ludzie wciąż rejestrują w .SU nazwy. Jest ich obecnie ponad 80 tys. W roku 2008 ich liczba zwiększyła się sześciokrotnie. Większość nazw rejestrują mieszkańcy Moskwy (52 proc.). Domena zdecydowanie pozostaje w rękach Rosjan – 92 proc. nazw należy do obywateli Rosyjskiej Federacji, reszta to obywatele państw powstałych po rozpadzie ZSRR i zagraniczne firmy.
.SU pozostaje atrakcyjna m.in. dlatego, że można łatwo rejestrować w niej IDN-owe domeny – dostępne jest ponad 250 narodowych języków. Większość zarejestrowanych nazw to oczywiście cyrylica i język rosyjski, ale są też domeny greckie, arabskie i hebrajskie.
Już kilkakrotnie próbowano usunąć .SU z listy domen krajowych, ale przywiązanie Rosjan i poparcie rosyjskiego rządu uniemożliwiły ICANN realizację jego normalnej polityki. Normalnie po tym jak dany kraj zniknie z mapy świata, jego domena zostaje skasowana. Ostatnio przydarzyło się to domenie jugosławiańskiej .YU – ale .SU z nami chyba pozostanie na długo.
Źródło: Domain News



25.09.2009 
