Hipokryzja amerykańskich korporacji wspierających typosquatting
Andrew Alleman z Domain Name Wire opisuje proceder współpracy producentów komputerów z wyszukiwarkami. Kiedy użytkownik produktów Dell’a, czy Gateway’a niepoprawnie wpisze adres strony w swojej przeglądarce internetowej, zostaje przeniesiony na stronę pełną reklam. Podobną praktykę stosują dostawcy tacy jak Verizon, Time Warner, czy Comcast.
Jedynym powodem dla którego te firmy tak się zachowują są pieniądze. Zarabiają za każdym razem, gdy ktoś kliknie na płatny link na tych błędnych stronach. Ale znaczna większość firm próbuje wmówić swoim klientom, że takie przekierowania to dodatkowa „usługa” – pisze Alleman.
Hipokryzją autor nazywa fakt, że część tych spółek – np. Verizon, czy Dell – należy do CADNA (Coalition Against Domain Name Abuse), organizacji, która walczy z cybersquattingiem. Jej członkom nie przeszkadza widać typosquatting.
Kiedy Alleman przeprowadzał wywiad z wiceprezes Verizon, Sarah Deutsch, zapytał ją o takie praktyki. Odpowiedziała, że to zupełnie coś innego iż tradycyjny domenowy parking. Argumentowała, że kiedy pomylisz się w wpisywaniu adresu, pierwsze co zobaczysz to link: czy miałeś na myśli prawidłowyadres.com? Ale czy na pewno to główny cel tych stron?
Autor zamieszcza obrazek pochodzący od klienta Verizon, który wpisał adres DomainNameWir.com (czyli bez „e” na końcu).

Większa część strony to po prostu reklamy. I właśnie taki cel im przyświeca, a nie pomoc zagubionym internautom. Najgorsze, że firmy nie chcą tego nazywać po imieniu, wmawiając, że w ten sposób oddają przysługę swoim klientom.



18.09.2009 