Wtórny rynek domen radzi sobie lepiej niż nowojorska giełda
Richard Wixom z DNSalePrice.com przeprowadził dokładne badania wtórnego rynku domen. Chodziło o to by udowodnić wszystkim narzekającym na to, że jest gorzej niż kilka lat temu, że wcale tak źle nie jest. Malkontenci narzekali, powoływali się na recesję i „ogólne trendy”. Porządnych wyliczeń jednak nikt nie pokazał. Wixom pokazał że się mylą: wtórny rynek ma się świetnie – przynajmniej w porównaniu do giełdy.
Wixom przebadał tylko wąski fragment rynku – trzyliterowe domeny, które nie są angielskimi słowami, nie mają w sobie liter q, x, y i z ani znaków IDN. Sprawdził ich sprzedaż od stycznia 2005 do maja 2009 – wyniki naniósł na wykres, wyliczył linię trendów, a na to nałożył wyniki giełdowe wskaźnika Dow Jones.
Z wyników widać, że inwestowanie w domeny sprawdziło się o wiele lepiej niż inwestowanie w akcje na giełdzie.
![]() |
Serwis Domain Name Wire postanowił policzyć też sprzedaż domen powyżej 30 tys. dolarów i przeanalizowa nie średnią ale medianę. Tu okazuje się że mediana cen domen typu LLL rosła gwałtownie od 2005 do 2007, w 2008 stanęła w miejscu i w 2009 spadła – i to mocno. Ale wciąż w porównaniu do spadków na giełdzie, są to świetne wyniki. W 2005 mediana sprzedaży dla takich domen wynosiła 6700 dolarów, w 2006 10 175 dolarów, w 2007 i 2008 utrzymała się na poziomie to 12 500 dolarów, a w pierwszych miesiącach 2009 spadła do 6250 dolarów.
Zdaniem serwisu Domain Name Wire to już dno. Teraz może być tylko lepiej.
Źródło: Domain Name Wire



13.06.2009 

