eBay: ty mieć nasza nazwa źle, my zarabiać na cudza nazwa dobrze
Największy serwis aukcyjny świata ostatnio mocno sobie poczyna na polu odbierania domeniarzom domen. Przez UDRP odzyskał dla siebie wiele nazw, które zawierały słowo ebay. Firma jednak nie ma nic przeciwko temu, żeby sprzedawać na aukcjach domeny wyraźnie naruszające znaki autorskie, tak eBaya jak i innych firm. W końcu prowizja od sprzedaży idzie…
Sprawę odkrył autor bloga TheDomains. Pisze on: „eBay ma pełne prawo wnosić UDRP przeciwko domenom naruszającym jego znak handlowy, ale co z pilnowaniem własnych aukcji, jak może pozwolić, by były one sprzedawane na jego platformie?”
![]() |
Domen wystawionych na eBayu jest bardzo dużo. Niektóre w wariackich cenach. VerizonWirelessSales.com – 10 mln dolarów. VerizonWirelessBlackberryStorm.com – 1 mln dolarów (ile to można znaków handlowych w jednej nazwie naruszyć). Są i domeny Microsoftu: np. PoweredByWindows.com – już tylko za 75000 dolarów. Są wreszcie domeny samego eBaya, niektóre nawet bardzo tanio. Np. eBayMotorSales.com za tylko 49,95 dolara.
Domen tego typu są tam setki. Za wystawienie każdej eBay bierze opłatę, a potem prowizję od sprzedaży. Jeśli poprzez eBay ktoś kupi domenę eBayMotorSales.com, zapłaci 50 dolarów, a potem eBay uruchomi UDRP żeby mu odebrać domenę, na której sprzedaży już przynajmniej parę dolców zarobiło, to co?
Ale może po prostu nikt nie traktuje domen na ebayu zbyt poważnie… właśnie sprzedał się tam michaeljacksonthelegend.com za 2 mln dolarów.
Źródło: TheDomains



30.06.2009 
