Latona: Jestem pozytywnie zaskoczony
Rick Latona na swoim blogu dzieli się wrażeniami z dwóch tygodni funkcjonowania forum ccTLDs.com. Mimo, że jest profesjonalistą świetnie znającym branżę, to – jak przekonuje – wciąż daje się zaskakiwać.
Podaje kilka przykładów spraw, zjawisk, z których nie zdawał sobie wcześniej sprawy:
- Język holenderski posiada litery z symbolami, kropeczkami etc. np. ë. Nie ma jednak potrzeby funkcjonowania IDN z rozszerzeniem .nl – Holendrzy nigdy nie będą z nich korzystać. Używają bowiem tej samej klawiatury co Amerykanie i większość z nich nie ma pojęcia jak za jej pomocą wpisywać takie znaki (podobnie jak Amerykanie nie wiedzą jak poprawnie napisać café). Szczegóły w tym miejscu.
- Nazwy z argentyńskim rozszerzeniem .AR są darmowe. Szczegóły w tym miejscu.
- Nazwy wykorzystujące wiele niemieckich słów mogą być bardziej wartościowe jeśli wyrazy oddzielone są myślnikami. Szczegóły w tym miejscu.
- Zachowaj ostrożność jeśli rejestrujesz domeny we Francji. Możesz zostać pozwany w mgnieniu oka. Szczegóły w tym miejscu.
- Bądź ostrożny przy kupowanie nazw .in. Szalenie trudno jest obronić swoich praw do domeny. Szczegóły w tym miejscu.
Jak widać dyskusji nigdy za wiele. Od praktyków z różnych części świata zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego.



23.03.2009 