Czasem warto zdać się na intuicję
Andrew Allemann z DomainNameWire podsumowuje swoje doświadczenia związane z wczorajszą aukcją Aftermarket.com w ramach Domainer Mardi Gras. Pisze, że zastosował niezwykle skomplikowaną technikę w ocenieniu powodzenia danej domeny – zdał się na swojego „nosa”, intuicję. I jak twierdzi, nie mylił się w 82 proc. przypadków.
Jego zdaniem sam Aftermarket.com stanowi dobry odnośnik dla ocen wartości domen. Dzieje się tak, jak twierdzi, przez sam fakt, że nazwa pojawiająca się na Aftermarket jest prawie na pewno warta szczególnej uwagi, dysponując sporym potencjałem.
![]() |
Tym niemniej część jego przewidywań się nie sprawdziła. Do swoich największych „porażek” zaliczył:
- CandyCane.com, która sprzedana została za 10 tys. dolarów – był przekonany, że liczba pojedyncza w nazwie tej domeny nie ma większego sensu. A jednak…
- Jobless.com – 14 tys. dolarów – niedocenienie wniknęło z faktu, że języku angielskim o ludziach bezrobotnych zwykło się mówić „unemployed”.
- VooDoo.com – czyli prawdziwy hit imprezy, o którym pisaliśmy w tym miejscu. Tu pomyłka Allemanna dotyczyła sumy za którą zostanie sprzedana. Nie spodziewał się, że może osiągnąć wartość 300 tysięcy dolarów…
Jak widać warto czasem zdać się na intuicje. I choć nie jest nieomylna – to właśnie te „pomyłki” sprawiają, że domenowy biznes jest tak interesujący.



23.02.2009 
