Nie zabierajcie naszych nazw!
Nazwy, jakimi posługują się użytkownicy serwisów społecznościowym stają się podobne do nazw domen. Firma Room214 zażądała od pewnego nauczyciela używającego na Twitterze nicku @room214 „oddania” im tego wyrażenia. Firma korzysta z nazwy @room_214 a chce lepszej…
I choć sprawa brzmi strasznie i śmiesznie – nie do końca wiadomo po której stronie jest racja. Czy nauczyciel może używać dowolnie przez siebie wybranej nazwy, czy raczej dokonał (zapewne nieświadomej)
![]() |
kradzieży? Podobieństwo nazw domen i nazw użytkowników różnych serwisów może prowadzić do koszmarnych prób „odzyskiwania” tych drugich.
Regulamin Twittera przewiduje w pewnych sytuacjach możliwość odebrania nazwy użytkownika:
We reserve the right to reclaim usernames on behalf of businesses or individuals that hold legal claim or trademark on those usernames.
Czy więc konto @bmw zostanie zabrane użytkownikowi jeśli upomni się o niego motoryzacyjny koncern?
Źródło: DomainNameNews



30.12.2008 
